***
Trochę popiszę o szkole (nie musicie czytać ;) Dzisiaj poszłam do szkoły ledwo żywa, ponieważ wczoraj do 23:00 siedziałam w parku. Nie mogę mówić, zdarłam całe gardło, ale mniejsza o to. Dzisiaj przyszłam do szkoły, na drugiej lekcji chciałam popryskać się perfumami, ale tych nie znalazłam w torbie. Okazało się, że ktoś mi je ukradł. A kto to? Nigdy bym się nie spodziewała, ale była to Julita z mojej klasy. Gdyby był to ktoś inny to nie strzeliłabym z ucha, ale ona po prostu mnie nienawidzi, więc ;P. Popłakała się na lekcji i były zajęcia na temat tego jak dziewczyny traktują mnie w klasie. Wyszło sporo rzeczy, o których pierwszy raz słyszę i wiem, że dziewczyny w klasie mnie nie lubią. Wiedziałam o tym wcześniej ale od dzisiaj wiem dlaczego. A dlatego, że nie jestem Polką no i, że mam chłopaka (o masakra! xD). Pani zabrała nas i oglądaliśmy jakiś film o dyskryminacji i podobno ma być lepiej, tylko najbardziej wkurza to, że ja nic nikomu nie zrobiłam, a z góry jestem skazana na przegraną, bo jestem Francuzką. Ubieram się inaczej niż cała klasa i to też jest problem. Jeszcze nie przywykłam do końca i nie potrafię się przetansformować. Mój problem ;P. No i oczywiście nie ma to jak pośmiać się z mojego akcentu ;]. Ale tak na prawdę to wszystko mnie nie obchodzi, bo mam swoją grupę przyjaciół nie koniecznie w klasie. Zobaczymy jak będzie... Ale się rozpisałam Xd. To by było na tyle ;))








Hej!;) Przeczytałam ten tekst o szkole i szczerze Ci współczuję. A ta koleżanka to jakaś dziwna. Dobrze, że odkryłaś kto Ci ukradł ten perfum. A Ty mówisz po francusku? Jeśli tak, to bosko!;) Ja się uczę od tego roku w liceum i jak na razie to chyba całkiem nieźle mi idzie;). Trzymaj się w szkole i nie przejmuj takimi idiotami!;D Gdybyś była ze mną w klasie to byś się ode mnie nie odgoniła, bo bym się wypytywała o wszystko;)).
OdpowiedzUsuńHehe ;)). Dzięki. Miło ;). Umiem mówić po francusku. W domu mówię po francusku. Tylko w szkole po polsku ;).
OdpowiedzUsuń